fbpx

Wpisz aby wyszukać

(Nie)bezpieczne oleje mineralne i parafiny

Udostępnij

Oleje mineralne i parafiny mają złą reputację. W Internecie bardzo popularny jest mit o rzekomej toksyczności tych obu związków. Mało wiarygodne źródła sugerują, że kumulują się one w organizmie, powodując choroby przewlekłe. Oskarża się je także o zatykanie porów i uniemożliwianie oddychania skórze.

dziewczyna patrzy w lustro i smaruje twarz olejami

Oleje mineralne, a wśród nich parafiny, to związki syntetyczne pozyskiwane w procesie destylacji z określonej frakcji ropy naftowej po jej bardzo dokładnym oczyszczeniu. Stąd właśnie bywają nazywane substancjami ropopochodnymi. W kosmetykach wykorzystuje się takie oleje mineralne jak olej parafinowy (INCI: Paraffinum Liquidum), wazelina (INCI: Petrolatum), wosk mikrokrystaliczny (INCI: Cera Microcristallina), cerezyna (INCI: Ceresin), ozokeryt (INCI: Ozokerite) i izoparafiny, do których zalicza się między innymi izoparafina C13-16 (INCI: C13-16 Isoparaffin) i izoparafina C13-14 (INCI: C13-14 Isoparaffin).

Oleje mineralne w kosmetykach

Oleje mineralne mogą się poszczycić długą historią skutecznego stosowania w kosmetykach i produktach farmaceutycznych. Wykazują silne działanie okluzyjne i wysoki profil bezpieczeństwa nawet w przypadku bardzo wrażliwej skóry. Są podstawą wielu maści farmaceutycznych i leków do stosowania miejscowego na skórę zmienioną chorobowo. Olej parafinowy, zwany też parafiną ciekłą, cieszył się dawniej popularnością jako środek doustny o właściwościach przeczyszczających. Parafiny wykorzystywane w kosmetykach odznaczają się wysoką czystością, a kwestia ta jest uregulowana prawnie. Wymagania co do ich jakości zawarto w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1223/2009 z dnia 30 listopada 2009 r. dotyczącymproduktów kosmetycznych. Akt ten wskazuje szereg związków, które nie mogą występować w surowcach kosmetycznych, również w postaci zanieczyszczeń. Istotnym faktem jest to, że oleje mineralne stosowane w kosmetykach odpowiadają jakościowo składnikom wykorzystywanym w produktach leczniczych. Ponadto substancje te charakteryzują się małą reaktywnością chemiczną, co oznacza ich dużą stabilność i trwałość w gotowych preparatach.

Jaką rolę pełnią oleje i parafiny w kosmetykach?

Oleje mineralne i parafiny są zaliczane do emolientów. Wykazują doskonałe właściwości pośrednio nawilżające, poprzez tworzenie na skórze filmu ochronnego zabezpieczającego przed przeznaskórkową ucieczką wody. Związki te stosuje się powszechnie przede wszystkim w produktach kosmetycznych przeznaczonych do skóry wrażliwej i atopowej oraz do pielęgnacji dzieci. W samych formułach kosmetyków wykorzystuje się je jako bazy olejków do kąpieli i oliwek do ciała, a także jako plastyfikatory sztyftów, zmniejszające kruchość szminek czy pomadek do ust. Pełnią one funkcję rozpuszczalnika dla innych substancji hydrofobowych zawartych w kosmetyku, zapewniając mu odpowiednie działanie i konsystencję oraz poprawiając jego właściwości użytkowe. W produktach takich jak pudry w kamieniu czy cienie do powiek stosowane są w roli lepiszcza, czyli substancji wiążącej sypkie składniki w zwartą masę. Jako stabilizatory emulsji, między innymi kremów, gwarantują trwałość, zapobiegając rozwarstwianiu się preparatów.

Bezpieczne czy szkodliwe

Najczęściej powtarzanym mitem dotyczącym olejów mineralnych jest informacja o ich rzekomej toksyczności. Niektóre źródła sugerują, że regularne stosowanie zawierających je produktów prowadzi do kumulowania się tych związków w wątrobie, nerkach i węzłach chłonnych, czego efektem mają być choroby przewlekłe. Substancje te posądza się także o zatykanie ujść gruczołów łojowych (porów) i uniemożliwianie oddychania przez skórę. Nie istnieją żadne publikacje naukowe potwierdzające te tezy!

Parafiny używane w kosmetykach, takie jak wazelina czy olej parafinowy, to surowce o bardzo wysokim poziomie bezpieczeństwa. Są substancjami, które różnią się budową od lipidów obecnych w naskórku, w związku z czym po aplikacji na skórę działają jedynie powierzchniowo. Nie wnikają nawet do warstwy rogowej naskórka, a co dopiero do żywych warstw skóry. Dlatego właśnie nie są w stanie wywoływać reakcji alergicznych, powodować podrażnień czy kumulować się w organizmie.

Charakteryzują się za to ogromną stabilnością, co czyni je bardzo cennymi składnikami produktów farmaceutycznych i kosmetycznych. Również informacja o utrudnionym oddychaniu nie należy do prawdziwych. Człowiek nie oddycha przez skórę, a znikoma wymiana gazowa, która zachodzi tą drogą, nie ma większego znaczenia dla organizmu. Nie jest więc możliwe zaburzenie procesów oddychania na skutek aplikacji produktu kosmetycznego z zawartością tych surowców.

Czyste postaci tych związków

Niezaprzeczalnym faktem natomiast pozostaje to, że używanie oleju parafinowego czy wazeliny w ich czystej postaci może powodować zaburzenia funkcji barierowych skóry. Dzieje się tak ze względu na tworzenie przez te substancje ciągłej warstwy okluzyjnej, która zupełnie hamuje przeznaskórkową ucieczkę wody. Zjawisko to wpływa na naturalne procesy fizjologiczne skóry, a jego konsekwencją jest paradoksalnie przesuszenie naskórka.

Nie ma ono jednak miejsca w przypadku stosowania kosmetyków, których formulacje stanowią mieszaniny kilku związków, gdzie obok wspomnianych olejów mineralnych znajdują się inne składniki, takie jak na przykład silikony, mirystynian izopropylu czy substancje tłuszczowe. Z tego właśnie powodu większość obecnych kosmetyków tworzona jest przez łączenie wielu różnych surowców. Nie ma zatem żadnych podstaw do obaw związanych z ich stosowaniem.

Dostosuj pielęgnację do typu skóry

Niekorzystnym aspektem dotyczącym olejów mineralnych jest fakt, że nie są one odpowiednie do każdego typu cery. W przypadku skóry problematycznej, skłonnej do nadmiernego wydzielania sebum i powstawania trądziku, mogą działać komedogennie, czyli sprzyjać powstawaniu zaskórników. Z tego też względu nie są stosowane w kosmetykach przeznaczonych do cer z tendencją do niedoskonałości, a więc tłustej, młodzieńczej i łojotokowej.

Materiał nie stanowi i nie zastąpi porady lekarskiej.

Tagi::

Być może spodoba Ci się